Przejdź do treści

Na pustynię

O wierze
nie potrzebuje skrzydeł z wosku mogę wzbić się do nieba jestem Dedalem oświeconym nie chcę waszych świętych kadzielnic próżnych i obojętnych chleba mi pod dostatkiem twarzą w twarz z podłogą w końcu następuje zwrot gwałtowny na pustynię… tam najwyraźniej słychać nawet, gdy to tylko szept na pustynię… samotność staje się przekleństwem dla tych odwróconych plecami do światła…
56 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

tamara 14 lat temu
ja- niepotrzebne,a tak to spoko.
Isia1718 14 lat temu
Dzięki, -ja- już znika...
duch44 14 lat temu
tak rozumiem
karioka83 14 lat temu
Gorzki i prowokacyjny- jak zwykle u Ciebie- zauważyłam... ;) Cóż- trzeba osiągnąć dno, by móc się od niego odbić...
7 online · Taanatos

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie