Przejdź do treści
Czytanie

Połamana

połamałam kolana stukając nimi o zimną posadzkę za każdym upadkiem posadzili mnie na wózek dopadła jeszcze beznadziejność miałam cztery koła do dyspozycji urodzaj nie przynosił plonów paradoks stapiał się z paradoksem mogłam kołami stukać o bruk nadawać rytm szarości wolałam otchłań ciemności wyborem dokonałam wyboru zdjęto szyny z obolałych nóg uwolniono męczennice z niej samej krok po kroku z każdym kolejnym wersem po każdej strofie biegłam szybciej i szybciej i jestem jestem...
99 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

duch44 14 lat temu
dojrzałe i mądre jakbyś sto lat pisała Isiu dla mnie bomba absolutna:)
tamara 14 lat temu
świetne!
tamara 14 lat temu
Isia,Ty mi kogoś przypominasz z urody i z pisania,wiem,ale nie powiem.
Isia1718 14 lat temu
To pisz na priv ;))) jestem bardzo ciekawa kogo Ci przypominam ;)))
karioka83 14 lat temu
Robi wrażenie ... Przejmujący wiersz!
Isia1718 14 lat temu
dziękuję...
13 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie