Przejdź do treści

Gdybyś

Trącasz swą rozgrzaną dłonią me zimne kolano,
wieszając radość i szczęście na szyi
perłami słów wibrującymi w moich niebieskich oczach.
Dajesz swój uśmiech, przesyłasz uścisków moc
i biegniesz... bo już, bo tak, bo chcesz.

Gdybyśmy się nigdy nie poznali,
czy byłabym dla Ciebie?
Gdybyśmy nigdy nie rozmawiali,
czy zamieszkałbyś w moim niebie?

Mówisz, że czas przez palce przecieka Ci,
rzeką słów, potokiem rąk, strumieniem strun
żegnasz się czule śladem poranka.
I masz nadzieję, że tylko, że poszedł, i już...
Skończyła, woła i chce.

Gdybyśmy nigdy nie widzieli swoich twarzy,
czy byłbyś kiedyś moim?
Gdybyśmy nie wiedzieli o czym to drugie marzy,
czy moje serce byłoby Twoim?

Czule przypruszasz odpowiedzialnością me włosy,
Gwiazd w moich źrenicach policzyłeś tysiące,
A ja troskliwie i wiernie znikam, ustępując miejsca zaufaniu.

Gdybyśmy się nigdy nie spotkali...

55 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie