Przejdź do treści

Rozmowa

Przecież miałaś nie płakać.
Zbudowałaś dom,
z własnej winy wrzuciłaś go do morza
z piaszczystego klifu zepchnęłaś.
I płaczesz?

W tym domu ktoś mieszkał przecież...

Tak, Ty mieszkałaś.
Gotowałaś kolacje i robiłaś pranie.
Sprzątałaś i martwiłaś się czy nie jest za zimno.
Dorzucałaś do ognia brewion, aż w końcu zaczął się palić.
Nie pamiętasz?

To był piękny dom...

Piękny był, to fakt.
Spalił się, spadł, popłynął w fal odmętach.
I krzyknął na pożegnanie: "Nigdy nie byłem taki jak myślałaś!"
Więc nie płacz.

To ja popłaczę w ciszy poranka, żeby nikt nie słyszał.

Chyba, że tak.
48 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie