Ona

znakomita do koniaku nielogiczność
podana z marynatą dla samotnych
rozczochrany karczoch
na dnie dzbanka do kawy
gdzie zostały ostanie myśli
wspomnienia

lepione z fusów
tańczące gracje
też trzeba podlewać
inaczej schną na wiór
twarde nie do ugryzienia
21 11
1 odsłon

Komentarze (11)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 13 lat temu
mój dzbanek do kawy ma drugie dno :)
gizela1 13 lat temu
zbyt żarłoczne hi hi hi
...ash 13 lat temu
samotność! Cóż po ludziach?
llukas13 13 lat temu
fusy się zalewa a nie podlewa...;-) pozdro
Isia1718 13 lat temu
genialne . ;)
ogród 13 lat temu
Moim skromnym zdaniem jest tak: siedzi Dżabba zatrunkowany w kawiarence, smętnie miesza fusy w filiżance, kac moralny pali, głowa pęka, drzwi do własnej chaty zamknięte, żona wkurzona, ,, Trzecia oskubała z kasy i zwiała. Rozczochrane karczochy na dnie dzbanka do kawy zostały. Ani tego jeść, ani pić. Podlać tylko, a potem płakać...samotność zagląda w oczy; ech życie. Świetny wiersz:)
spiro136 13 lat temu
o rozczochranym karczochu to jeszcze nie czytałam,bardzo oryginalna kombinacja :)
JKZ007 13 lat temu
rano już jest - rozczochrany karczoch:) nostalgia to ona i smutek to on:) a podlewać trzeba żeby zatańczyły gracje:)
takietam 13 lat temu
fakt fusy są bardzo wyobraźniotwórcze.ja je wylewam więc
nie mam czym wyobraźni karmić
JKZ007 13 lat temu
fusy to tylko metafora heh:) lepione z niczego. z wyobraźni itd.pozdrawiam R.
takietam 13 lat temu
a bo to widzisz yoko wiem co metafora więc w tym kontekście uwaga
Twa nabiera koloru fusów a ja kolory raczej jasne lubię.
30 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie