Przejdź do treści

Ona

znakomita do koniaku nielogiczność podana z marynatą dla samotnych rozczochrany karczoch na dnie dzbanka do kawy gdzie zostały ostanie myśli wspomnienia lepione z fusów tańczące gracje też trzeba podlewać inaczej schną na wiór twarde nie do ugryzienia
82 odsłon

Komentarze (11)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 13 lat temu
mój dzbanek do kawy ma drugie dno :)
gizela1 13 lat temu
zbyt żarłoczne hi hi hi
...ash 13 lat temu
samotność! Cóż po ludziach?
llukas13 13 lat temu
fusy się zalewa a nie podlewa...;-) pozdro
Isia1718 13 lat temu
genialne . ;)
ogród 13 lat temu
Moim skromnym zdaniem jest tak: siedzi Dżabba zatrunkowany w kawiarence, smętnie miesza fusy w filiżance, kac moralny pali, głowa pęka, drzwi do własnej chaty zamknięte, żona wkurzona, ,, Trzecia oskubała z kasy i zwiała. Rozczochrane karczochy na dnie dzbanka do kawy zostały. Ani tego jeść, ani pić. Podlać tylko, a potem płakać...samotność zagląda w oczy; ech życie. Świetny wiersz:)
spiro136 13 lat temu
o rozczochranym karczochu to jeszcze nie czytałam,bardzo oryginalna kombinacja :)
JKZ007 13 lat temu
rano już jest - rozczochrany karczoch:) nostalgia to ona i smutek to on:) a podlewać trzeba żeby zatańczyły gracje:)
takietam 13 lat temu
fakt fusy są bardzo wyobraźniotwórcze.ja je wylewam więc
nie mam czym wyobraźni karmić
JKZ007 13 lat temu
fusy to tylko metafora heh:) lepione z niczego. z wyobraźni itd.pozdrawiam R.
takietam 13 lat temu
a bo to widzisz yoko wiem co metafora więc w tym kontekście uwaga
Twa nabiera koloru fusów a ja kolory raczej jasne lubię.

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie