Urodzona na kamieniu

nóż i widelec nie zaskrzypią o talerz
nikogo już nie będzie na zamkniętym oddziale
w codziennej terapii z prostych czynności
kiedy myśli ze strachem są jedynym gościem

niedobrze zanurzyć się w miękkiej celi
gdzie powoli narośnie rozwinięty z kłębka
pogryzione paznokcie bezgłośnie oddzieli
i wbije je z gniewem poniżej pępka

zagra tętnem marsz spękanych menażek
czwórkami robactwa z każdego kąta
bez oczu wokół głowy oplecie bandażem
i wpełznie pod skórę jak żywa istota

chce się wyrwać i polecieć w górę
białym prześcieradłem owija szyję
rzuca się w błękit podniebny nurek
sznur się zacisnął odpływa nie żyje

ktoś odcinał prześcieradło nożem
westchnął i pomyślał taka młoda mój boże
chyba nikt nie wiedział o jej istnieniu
a może jej nie było urodzonej na kamieniu
15 7
2 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gregorsko 13 lat temu
interesujące trochę rytm zaburzony ale jest ok :-)
wiosenka 13 lat temu
Ty to potrafisz ]]
wiosenka 13 lat temu
oglądałeś pachnidło ?
gizela1 13 lat temu
może wypadła sroce z pod ogona?
spiro136 13 lat temu
takie coś...zatyka...
takietam 13 lat temu
kolega tworzy znowu te swoje rokokowe konstrukcje a przecie można
prościej
JKZ007 13 lat temu
hm, jak to pisałem- postanowiłem ,że nie będę przejmował się rytmem, ma właśnie być rozmyte, nieharmonijne i zgrzytliwe, jak ta smutna historia, która, to raczej pewne, gdzieś się już wydarzyła . A na kamieniu wiadomo kto się rodzi? Może to Ci którzy własnie sobie nie radzą, nawet ze swoimi słabościami ,a może to ci którzy tego nie zauważają. Prościej się nie da TKT:)Pachnidło oczywiście oglądałem:)
18 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie