Przejdź do treści

Nieszczęścia

Świat
Dzień jak co dzień Ciężko mi wstać Budzik wciąż dzwoni Nie chce spokoju dać Zwyczajny dzień Szczotkuję zęby, dbam o me zdrowie Wyglądam dziś świetnie, każdy to powie Wychodzę z domu, gonić za szczęściem I już się nie martwię tak jej odejściem Mogło być gorzej, trochę narzekam Przecież mógłby być ze mnie kaleka Mogłem mieć słabe i łamliwe kości Pękające i cienkie jak rybie ości Dobrze, że mały dużo piłem mleka Kolejny to dzień ,znów powtórka Dzisiaj jest zima życiowego ogródka W pracy mi ciężko , samotnie się czuję Jak wstaję z łóżka to aż serce kłuje Zakładam buty, wychodzę z mieszkania Czuję jak mnie mój zegar pogania Znajomy pokazał swój nowy samochód Zazdrość, na taki mi nie pozwala dochód Kładę się spać , myślę o nieszczęściach tego życia i chciałbym mieć możliwość się ich pozbycia Dzień z rzędu kolejny, idę się myć W Sudanie nie mają co dzieci pić Nie jedno dziecko będzie z bólu dziś wyć Ktoś nocą będzie dziś gwałcić Mnisi na Wschodzie w akcie manifestu Staną w płomieniach w formie protestu Ktoś co minutę traci macierzyństwo Co osiemnaście kolejne samobójstwo Idę do sklepu ,kupuję znów bułki Wędlinę, pomidor i Wedla kukułki Patrzę na cenę i aż mną zatrzęsie No ja nie mogę, kolejne nieszczęście!
51 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie