Przejdź do treści
Czytanie

Nieszczęścia

Świat
Dzień jak co dzień Ciężko mi wstać Budzik wciąż dzwoni Nie chce spokoju dać Zwyczajny dzień Szczotkuję zęby, dbam o me zdrowie Wyglądam dziś świetnie, każdy to powie Wychodzę z domu, gonić za szczęściem I już się nie martwię tak jej odejściem Mogło być gorzej, trochę narzekam Przecież mógłby być ze mnie kaleka Mogłem mieć słabe i łamliwe kości Pękające i cienkie jak rybie ości Dobrze, że mały dużo piłem mleka Kolejny to dzień ,znów powtórka Dzisiaj jest zima życiowego ogródka W pracy mi ciężko , samotnie się czuję Jak wstaję z łóżka to aż serce kłuje Zakładam buty, wychodzę z mieszkania Czuję jak mnie mój zegar pogania Znajomy pokazał swój nowy samochód Zazdrość, na taki mi nie pozwala dochód Kładę się spać , myślę o nieszczęściach tego życia i chciałbym mieć możliwość się ich pozbycia Dzień z rzędu kolejny, idę się myć W Sudanie nie mają co dzieci pić Nie jedno dziecko będzie z bólu dziś wyć Ktoś nocą będzie dziś gwałcić Mnisi na Wschodzie w akcie manifestu Staną w płomieniach w formie protestu Ktoś co minutę traci macierzyństwo Co osiemnaście kolejne samobójstwo Idę do sklepu ,kupuję znów bułki Wędlinę, pomidor i Wedla kukułki Patrzę na cenę i aż mną zatrzęsie No ja nie mogę, kolejne nieszczęście!
60 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

20 online · Artur83

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie