***

wdowom

bezdzietnym i bezzębnym

matkom całych dynastii porzuconych kotów

coraz trudniej osiągać domorosłą radość



w ogóle

nie pamiętają stromej woni poddasza

czy węgielnej wilgoci spod sztywnych skrzydeł parkietu



ich teraźniejsza krzywa anatomia

z bólem nie tylko serca przemieszcza je między

kuchnią łazienką a smutkiem w ledwie gościnnym pokoju



pamiętają

zmiany pór roku z wczoraj i przedwczoraj

miesiące dzielą na sylaby dni na szczypty

godziny na patos powieki



najlepiej pamiętają

dobry początek i wieczny koniec modlitwy

reszta należy do chwili do szczerej ręki ich boga
0 0
9 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

25 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie