Teatr
Czekam na łzy...
Radość
oplata linami
śmierci
ostatnie tchnienie
rozczarowania.
Czekam na uśmiech...
Nienawiść
zasłania własnym ciałem
ostatni gest
kochającego
istnienia.
Szukam nici prawdy
w zapełnionym
przez maski
labiryncie
życia.
Chwytam za rękę
ostatni błysk
nadziei
przebijający się
przez mgłę
źle zagranych
ról.
Ciemność
wpycha Dzień
w objęcia
snu.
Światło umiera
za kurtyną
udawanego końca.
Teatr zasypia
ukołysany
szeptem ludzkich kłamstw...
Radość
oplata linami
śmierci
ostatnie tchnienie
rozczarowania.
Czekam na uśmiech...
Nienawiść
zasłania własnym ciałem
ostatni gest
kochającego
istnienia.
Szukam nici prawdy
w zapełnionym
przez maski
labiryncie
życia.
Chwytam za rękę
ostatni błysk
nadziei
przebijający się
przez mgłę
źle zagranych
ról.
Ciemność
wpycha Dzień
w objęcia
snu.
Światło umiera
za kurtyną
udawanego końca.
Teatr zasypia
ukołysany
szeptem ludzkich kłamstw...
0
0
4 odsłon