Przejdź do treści
Czytanie

Zostawiam w tyle- Motyle

O sobie
W magicznym druidów kręgu pośród dzikiej powłoki cienia podstępu puste kieszenie torba pełna snów -Wracam na chatę. . . pada frazes olbrzymie kroki robię wzniecić czas odrodzony płomień drzemiący głęboko w nas echo śpiewu mądrości sowiej koszyk pełen ironicznych jabłek chronię by nikt nie zjadł Na rumaku pognałem wsłuchany w odgłos pozostałego pośród drzew kopyt równomiernego taktu gubiąc po Rzymskim deptaku podkowy złote Pożegnałem swą Wiolettę przez ramię Orfea zerknieniem Gołąbek w piersiach drzemiący z królewską pogardą dla niewoli Żegnaj Kordianie! Winkelriedyzmu bracie. . . Tak machała białą chustą na pożegnanie
67 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie