[I choć to całkiem...]
I choć to całkiem stały związek
bo trwający już ponad ćwierć wieczności
I choć ten związek jest całkiem udany
bez zazdrości bo lubię Twojego chłopaka
To ty partnerze mój wyglądający po ciemku
z ruchomym obrazem zamiast twarzy
malowanym zręczną ręką maestra - ignoranta
faworyzującego czerń biel i karmin
Ty partnerze mój iluzjonisto
gdy jest już po wszystkim testujesz
przetestowane już sztuczki
Wykonujesz je głośno powoli i bez uśmiechu
którego i tak nie mogłabym zobaczyć
Twój posłuszny przyjaciel z Olimpu jest dość silny
by przytrzymać mi głowę przy poduszce
A ja nie widzę tylko jestem świadoma
z twarzą raz z marmuru raz z piaskowca
ale zawsze bez uśmiechu chyba że tym razem
sen przyniesie coś innego
a Freud dalej będzie milczał
śmiejąc się bezgłośnie ze swych własnych
samczych myśli
bo trwający już ponad ćwierć wieczności
I choć ten związek jest całkiem udany
bez zazdrości bo lubię Twojego chłopaka
To ty partnerze mój wyglądający po ciemku
z ruchomym obrazem zamiast twarzy
malowanym zręczną ręką maestra - ignoranta
faworyzującego czerń biel i karmin
Ty partnerze mój iluzjonisto
gdy jest już po wszystkim testujesz
przetestowane już sztuczki
Wykonujesz je głośno powoli i bez uśmiechu
którego i tak nie mogłabym zobaczyć
Twój posłuszny przyjaciel z Olimpu jest dość silny
by przytrzymać mi głowę przy poduszce
A ja nie widzę tylko jestem świadoma
z twarzą raz z marmuru raz z piaskowca
ale zawsze bez uśmiechu chyba że tym razem
sen przyniesie coś innego
a Freud dalej będzie milczał
śmiejąc się bezgłośnie ze swych własnych
samczych myśli
0
0
9 odsłon