Gdzie jesteś?

Jak dusza artysty tęskni za tym,

Co mu nieosiągalne dalece...

Jak łzę roni w cieniu, gdy w

Myśl to mu się wkradnie...

Jak głęboko wzdycha w czarnych

Chwilach swej samotności...

Jak kruszeje krzemienny mistrz

W obliczu własnej pustki...



Znają wszyscy jego kamienną skórę,

Twardą i ostrą, której dotknąć nie można.

Jedni podziwiają, inni zazdroszczą,

Dziwią się, wzdrygają, obgadują...

Lecz któż zgadłby, że właśnie on

Zakrywa tą skorupą własne łzy...

Kto jego ikarowy upadek dostrzega,

Cierpienie, takie prawdziwe, bezsilne...



Gdzie Jesteś, pytam uwięziony

W lochu swej rozpaczy tonący!

Czasem chcę Cię zobaczyć,

Usłyszeć, dotknąć, przytulić...

Dlaczego nie leżysz koło mnie *****,

Na tej zielonej trawie, pośród tych pięknych drzew...

Połóż swą rękę na mej piersi,

Poczuj jak bije serce samotne...



Ból bez Ciebie czuję tak przeszywający,

Jak rojem strzał zatrutych godzony.

Wilczym wyciem wołam Cię głuchym,

Na tej leśnej skarpie wiernie czekając...

Przyjdź do mnie i spójrz w oczy dzikie,

Zobacz jak cierpię mocno bez Ciebie...

I patrzę na Księżyc, na który Ty spoglądasz,

By serce przywiodło Cię do mnie, do lasu...







Kai (2009 r.)
0 0
5 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

9 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie