Moje przekleństwo

Chodzę gdzie chcę i tą drogą,

Która mi odpowiada.

Robię to, na co mam ochotę,

porą taką, jaką lubię.

Nikogo słuchać nie muszę,

rzadnych zasad się trzymać,

od nikogo więcej się uczyć,

nikt nie może mnie zatrzymać.



Ale przychodzi wieczorem chwila,

gdy siadam sam do stołu,

we wspaniałym baśniowym lesie,

który sam tylko podziwiam...

Przekleństwo moje nie daje spokoju,

przy stole jest miejsc dla dwoje...

Drżę cały, choć nie jest mi zimno,

dlaczego tak bardzo ludzi sie boję?



Nawet nie wiesz jak piękne potrafi być piekło...
0 0
6 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie