Dwa Światy

W potrzasku ilekroć zgubnej wędrówki nad grotą uciśnionych łez sięgające szczytom porażki…

Prawicy rajska przesłona dążę ku jasnej ochocie a rozdarcie piekielnych sideł pełznie krętym tunelem bez końca…

Chciałbym przetrzymać bólem w pogardzie tych postaci czarnej świecy gdzie płomienne mury rozpościerają me spojrzenie w spełnione jarzmo…

Oni w oddali uśmiech pomroczy śpiew mej duszy ulotnej…

Światem błysk dla takich wspomnień marzycielski byt w koronie i utopione deszcze porażek…

Grabieszcze paroby w niezwykłym ogniu wojna w przebraniu świadomości a obietnica na tronie zła…

O tym końcu faliste rany umkną w północnym wrzasku…

Zlęknie się zmora nocna a życiem powieje posmak kojącego tańca[…]
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie