Spacer po cmentarzu

Ich imiona czas zapomniał , twarze grozy przybił kurz…

Każdy wpośród stracony grób i iskierka ciszy…

Dziwne drogi pośród mur…wypomniane słowa

Dawniej sucha wstęga złości dziś o zmroku bratnie łzy

Tęsknisz pytasz szarych sfer milczących…

Widzisz tam zdawniony kraj inny sens pamiętnych chwil

Dalej ciemne wrota i gałęzi szarych zgrzyt…

Blaskowe świece , wygasłe życie zbyt wcześnie

Zaczepił się tam jeden sam w nadmiarze sumienny krok deszczowy zapach złudzeń…

Strachu po oczy żalu na pęczki i skruchy na łzy płynące…

Liczą się przełomy życiowych powstań i przychylność losu przypadkiem poznana

Stopa Twa na mogile wypowiada ostatnie wołanie epitafium

Usłyszałem lekki szelest więdnących kwiatów…

Wtedy obróciłem się poraz ostatni[…]
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie