Zza brudnej szyby

Wyrywisty ten uląg wielkiego schematu…

Tu wszystek w orędziu nagłośniona twarz

Przewlekły rytm uporać się z nim nie chce nikt…

Widmo tyle zgryzoty wbiegłszy na ten cel i ujawnia te sny…

Wielkie mogiły i obszerne troski

Niechybna zguba tych przewrotnych czcicieli…

A na górze Krzyża idea zapada

Poschnięte kwiaty od nieludzkości

Ziemia ratunkiem się chyli…w mrocznym dnie deszczowe wyjście

Któż zważywszy na najważniejsze[…]!?

Zryw pamięci zbłąkany w martwych przestworzach…

Z winy grzechu wygórowane prochy…

Marne są ich dni jeśli w niewiedzy Boskie słowo się gubi[…]
0 0
1 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online · brzoza12
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie