Przejdź do treści
Czytanie

Do moich braci

O przyjaźni
Bracia moi, o wielcy! – wybaczcie niewiernemu. Choćbyście kroili żywo, stąpali po mnie końmi, palili ogniem piekielnym czy rozciągali słońmi - nie ruszę z wami w świat, sercu zaufam własnemu. Baltazarze odważny – krajów niezłomny odkrywco. Niczegom tak nie pragnął, słysząc wiatru głosem, niesionym przez gładzie morza, wywyższonym patosem, jakbym wraz za tobą, mógł oglądać to wszystko. Melchiorze sprawiedliwy – oręża wieczny zdobywco. O niczym tak nie myślał, widząc krwi strumieniem, spływanym w dół krainy, karmazynowym cieniem, jakbym u twego boku mieczem odwagi błysnął. Bracia moi, o bracia! – Za wątły jestem do was. W blasku życia i chwale, góry przenosić pragniecie, u mnie stanowią inne, prawidła bycia w tym świecie. W kobiece sploty upadłem, sercem kieruję się przecie.
74 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
mój dziadek Baltazar się nazywał

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie