Ostatni dech...

Ostatni dech
tchnienie życia
z każdą w podświadomości płynącą chwilą
duch ze mnie upływa
z ponurą łzą
z błękitnych oczu
wątłym strumieniem
prosto w dół
następnie kropla spada
dołącza do swych sióstr
wśród srebrnych jezior
chłonących jaśniejący blask
białego księcia
nocnego diamentu
ksieżyca...
Będącego mą nadzieją
tą jedyną...
sercu bliską.
7 5
1 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

fragl 9 lat temu
nic ciekawego tu nie ma. popracuj nad stylem, jak dla mnie zlepek mało dających do myślenia wersów porozbijanych niezbyt roztropnie. Trzy kropki w wierszu to raczej domena upadającego gimnazjum. Do poprawki 2-
Każdy ma prawo do opini, komus sie moze spodobac, komus nie, ale dziekuje ci za opinie :-)
Dziękuje niezmiernie za wyróżnienie jako wiersz dnia :-)
wielobarwna 9 lat temu
opadły ręce bezwładne
odchodzi dusza
nic jej nie zatrzymało
otwarte oczy
jeszcze żegnają
z miłością

zamarła chwila
życie pożegnała
leopard 2 9 lat temu
wznoszą do góry w słodkim bólu gorzkie żale są takie łzy
co dzielą się na dobre i złe są takie łzy
są takie łzy cieknące nocą
w dzień solą
w twoje i moje drzwi załomocą
gdy przyjdzie pora i wzejdzie słońce...

...co ja gadam ... jaka ta poezja, kórwa, jest sugestywna ;P))))
19 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie