Przejdź do treści
Czytanie

Alkoholik

O życiu
Oddzielony od świata z własnego wyboru Nie dostrzegał blasku i nie widział torów Tylko ciepło czuł jak grzało mu twarz Sumienie swe kuł a wokół gęsty las I budzi się rano i znowu pije Słońce pali mordę i ogrzewa szyję Smutki powracają a bez nich żyć nie może wszędzie widzi liny łańcuchy i noże Po kilku dniach a przedtem latach męki człowiek ma koszmary stuki trzaski szmery I leczyć się chce a ciało nie pozwala z szopą na głowie głazy życia przewala Mówi że się zmieni bo tak być kiedyś musi życie swe doceni chłopak z białorusi.
121 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

M
mopek 16 lat temu
Chociaż światłością już nie grzeszę
i nie przekraczam nowych granic,
mit prometejski mnie pocieszył -
ochoczo wznoszę swój kaganiec.

Jeszcze potrafię śmiechem parsknąć;
piję za marskość!
A
anabell 16 lat temu
Podoba mi się, jest taki wyrazisty .. ma tą głębię.
84 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie