***
Niczym trzepot motylich skrzydeł
Przemyka przez kąt podświadomości,
Przeszywa na wskroś
Przesiąka
On
Muska me wargi,
Niczym ciepły wiatr,pieści umierające drzewo.
Otacza swym głosem
Nawołuje
swej Julii.
On
Romeo uwięziony na wysokim balkonie.
Przemyka przez kąt podświadomości,
Przeszywa na wskroś
Przesiąka
On
Muska me wargi,
Niczym ciepły wiatr,pieści umierające drzewo.
Otacza swym głosem
Nawołuje
swej Julii.
On
Romeo uwięziony na wysokim balkonie.
0
0
38 odsłon