***

Niczym trzepot motylich skrzydeł

Przemyka przez kąt podświadomości,

Przeszywa na wskroś

Przesiąka



On



Muska me wargi,

Niczym ciepły wiatr,pieści umierające drzewo.

Otacza swym głosem

Nawołuje

swej Julii.



On



Romeo uwięziony na wysokim balkonie.
0 0
38 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

14 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie