nie wiem

Plątam się o swoje życie

kamienie rzucane pod moje stopy

rzeźbią moje myśli w pogrzeb

bo Ty nie jesteś gotowy...

Chowam nadzieje zakłutą w kajdany

Przyciemniam wszystkie dni o wieczór..

Abym mogła zasnąć kochanie

w butelce wina utonąć na wieczność.

Mam wrażenie że uciekam od samej siebie

Że nie potrafię liczyć palców u swej dłoni

Gdy budzę się rankiem to pragnę

Zobaczyć już kres tej otchłani.

Nie chcę przeżywać dni jaśniejszych od siebie

I nie chcę się budzić nocą.

Gdy puste godziny ściskają serce

Bez wątpienia

czegoś brakuje w tym wietrze.

Sama nie wiem czemu chcę znikać

Czy to przez ciebie jest ta siła?

Która popycha mnie w obojętność...

Jestem niczyja
0 0
4 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie