usprawiedliwiam siebie że
nie zdołałam
zagrać kilku par skrzypiec
na jednym koncercie
choć
ballada płynęła przez ciało
nie potrafiłam
upiec tuzina pieczeni
nad jednym ogniskiem
które
strzelało ciepłem i czerwienią
wybacz
że gubię z ust twoje pocałunki
jak jabłka w dziurawym koszyku
że strącam z ramienia dłonie
jakby były dojrzałymi plonami
tak wiele jest dżwięków
których nie zagram
i nie zanucę
nie zdołałam
zagrać kilku par skrzypiec
na jednym koncercie
choć
ballada płynęła przez ciało
nie potrafiłam
upiec tuzina pieczeni
nad jednym ogniskiem
które
strzelało ciepłem i czerwienią
wybacz
że gubię z ust twoje pocałunki
jak jabłka w dziurawym koszyku
że strącam z ramienia dłonie
jakby były dojrzałymi plonami
tak wiele jest dżwięków
których nie zagram
i nie zanucę
13
10
14 odsłon
nie zdołałam
zagrać kilku par skrzypiec
na jednym koncercie
choć
ballada płynęła przez ciało
nie potrafiłam
upiec tuzina pieczeni
nad jednym ogniskiem
które
strzelało ciepłem i czerwienią
A to już jest Piękne:
Wybacz że gubię z ust twoje pocałunki
jak jabłka w dziurawym koszyku. Później wiersz stopniowo robi się coraz słabszy tak jak stopniowo robił się coraz piękniejszy
Pozdr:-)