Wieczorem
dom oddycha po zmroku.
W kuchni stygnie herbata.
Pies przez sen
porusza łapą,
jakby dalej biegł.
Z drugiego pokoju
dochodzi spokojny głos.
Ktoś przesuwa krzesło.
Na chwilę cichnie woda w rurach.
Na stole
okulary obok otwartej książki.
Światło na ścianie
powoli zmienia miejsce.
Nikt tego nie zatrzymuje.
dom oddycha po zmroku.
W kuchni stygnie herbata.
Pies przez sen
porusza łapą,
jakby dalej biegł.
Z drugiego pokoju
dochodzi spokojny głos.
Ktoś przesuwa krzesło.
Na chwilę cichnie woda w rurach.
Na stole
okulary obok otwartej książki.
Światło na ścianie
powoli zmienia miejsce.
Nikt tego nie zatrzymuje.
0
0
3 odsłon