Przejdź do treści

Ku przestworzom I

I

Leżąc w kołysce wznosisz w górę oczy
Jadąc w wózeczku wpatrujesz się w niebo
I tak zaczynasz ten swój byt człowieczy
Nawet nie wiedząc, że dążysz do Niego.

Cóż jest dzień życia na ziemskim padole
Cóż to lat tysiąc w nieskończonym bycie.
Dokąd więc dążysz ty ludzkie pacholę
Czy wiesz gdzie idziesz przez calutkie życie?

Trzeba ci podać rodzicieli ręce
Te co wskazują prostą, jasną drogę.
Bo starość spotka w samotności męce

Tych, co miast serca wdzieli sędzi togę
Sami dla siebie z życia chcieli więcej
A miast czułości mówili nie mogę.

03.11.2009
59 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie