Przejdź do treści

Mój czwarty dzień głodu nastał

O sobie
czwarty dzień głodu nastał morze jakby spokojniejsze rozmyło swoje bałwany oczy wypatrują zaginionego kutra z dostawą świeżych eukaliptusów obłoki niemrawo wymieniają czułości z wiatrem nawet źdźbła trawy mimo wysuszonej ziemi ochoczo prężą kolory kołysze mnie niezrównana fala środków przeciwbólowych a pozytywne fluidy wydobywają się z białego całunu krępującego moje ciało taki niby raj na tym życia padole i szepty ledwo słyszalne już nie wytrzymam mamo
102 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

*Mystique* 11 lat temu
bardzo dobry wiersz, przejmujący, mocny i to końcowe ,,już nie wytrzymam mamo...rozwaliło mnie...

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie