Michelangelo Buonarroti

Wykuwam dziś
strofy w kamieniu
woda liter nie zmyje
jedynie dokona ablucji

ostatni wiersz
spłonął
i obrócił się zawstydzony
w myśli popiół

inny porwany przez wiatr
porzucony w strzępach
nie do odczytania
słowa

jak znaki z jaskini Chauveta
wiesz co znaczą
bo uderzam w głaz
wyłącznie dla ciebie

dłutem odbijam nowe strony
aż powstanie cokół
w którym serce będzie biło
ocalałe
1 3
1 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 8 lat temu
boosche! ... jakże to żmudne, a katorżnicza praca :)
leopard 2 8 lat temu
Arko, tyś żadnym niezłamana ciosem,
Póki cię własny twój lud nie znieważy;
O pieśni gminna, ty stoisz na straży
Narodowego pamiątek kościoła,
Z archanielskimi skrzydłami i głosem
Ty czasem dzierżysz i miecz archanioła.

Płomień rozgryzie malowane dzieje,
Skarby mieczowi spustoszą złodzieje,
Pieśń ujdzie cało, dum ludzi obiega;
A jeśli podłe dusze nie umieją
Karmić ją żalem i poić nadzieją,
Ucieka w góry, do gruzów przylega
I stamtąd dawne opowiada czasy.
Tak słowik z ogniem zajętego gmachu
Wyleci, chwilę przysiadzie na dachu:
Gdy dachy runą, on ucieka w lasy
I brzmiącą piersią nad zgliszcza i groby
Nuci podróżnym piosenkę żałoby.

Słuchałem piosnek - nieraz kmieć stoletni,
Trącając kości żelazem oraczem,
Stanął i zagrał na wierzbowej fletni
Pacierz umarłych; lub rymownym płaczem
Was głosił, wielcy ojcowie — bezdzietni.
Echa mu wtórzą, ja słuchałem z dala,
Tym mocniej widok i piosnka rozżala,
Żem był jedynym widzem i słuchaczem.
leopard 2 8 lat temu
Tak słowik z ogniem zajętego gmachu
Wyleci, chwilę przysiadzie na dachu:
Gdy dachy runą, on ucieka w lasy
I brzmiącą piersią nad zgliszcza i groby
Nuci podróżnym piosenkę żałoby.
18 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie