Przejdź do treści
Czytanie

Październikowy obraz 2

Melancholia
Przeciera jasne oczy zmęczona tak dziś chciałaby jeszcze spać pod chmurą córka Tei zamglona wiatr zerwał resztki nici babiego lata między nagimi konarami drzew się rozbija co by tu jeszcze potarmosić i rwać dzień za dniem tak szybko przemija odszedł szybko jak chwila wrzesień krople deszczu grają z tych samych nut póki na blaszanych parapetach nie rozbiją niczym drobiny kryształu w plamy się zamienią na parasolach serenadę zagramy choć to świt blady i nowy dzień budzi się pomału w coraz dłuższą noc ciemną jakby to był koniec świata październik pisze tautogramy na literę J jak jesień jaśnieje już jutrzenka jem jabłuszka jarzębinę je jemiołuszka jedna jesteś jeszcze jodło jednym łykiem dopijam herbatę z czarnej jagody ptaki już nie budzą radosnym krzykiem Eos różanopalca i moja Muza zostały ze mną otulone tumanem mgły spały ogrody
64 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 4 lata temu
za długi
Maciek.J 4 lata temu
krótki to może być limeryk albo fraszka Czytelniku
84 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie