Przejdź do treści

Bledniesz...

O śmierci
Bledniesz... Niczym słońce o zachodzie Jak księżyc o poranku I wiem że nie wzejdziesz Po raz drugi na tym niebie. I na próżno Będzie mi szukać Śladow twojej obecności Które z biciem serca Każą mi myśleć O to ty! To ty! Tam siedzisz Za uchylonymi drzwiami. Ale wzejdziesz Może jak i my Kiedyś wzejdziemy Jaśniejąc ale już Na Tamtym Niebie. Przy wiecznym Wschodzie Słońca.
70 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie