Przejdź do treści
Czytanie

Zimowo

Egzystencjalne
Wśród koron drzew Śpiew ptaków mi zamilkł Co wraz ze słońcem Codziennie Budził mnie rano. I mroźny ten Zimowy kurz Co z nieba spadł na przemarznięte Puste gniazdo. I cicho tak I chłodno tak Aż kostnieją Myśli w sercu. I gdybym tu nie pamietał znów Że wiosna Jeszcze istnieje. To wolałbym W zimowy już Głeboki zapaść sen Z którego Bóg Mógłby mnie Tylko zbudzić.
88 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

2 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie