Ku przeznaczeniu

Długa jak sznur bez końca

Kręta jak Konfucjusza myśli

Kamieni i kałuż pełna

Pod górę stromą wyciągnięta



I nie ma innej, łatwiejszej

Bez dziur i błota



Nie można iść na skróty ,na przełaj

Bo stracisz puls nad czasem

I wkrótce zauważysz,

że idziesz ciemnym lasem



Cierpiąc drogi trudy

Hen uciekniesz od obłudy



I nie idź sam!

Bo droga jest długa,

A po bokach kolcem ogrodzona

Bądź jednak pewien



Twa nadzieja nie będzie zawiedziona
0 0
10 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

111 online · Nessa
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie