Ku przeznaczeniu
Długa jak sznur bez końca
Kręta jak Konfucjusza myśli
Kamieni i kałuż pełna
Pod górę stromą wyciągnięta
I nie ma innej, łatwiejszej
Bez dziur i błota
Nie można iść na skróty ,na przełaj
Bo stracisz puls nad czasem
I wkrótce zauważysz,
że idziesz ciemnym lasem
Cierpiąc drogi trudy
Hen uciekniesz od obłudy
I nie idź sam!
Bo droga jest długa,
A po bokach kolcem ogrodzona
Bądź jednak pewien
Twa nadzieja nie będzie zawiedziona
Kręta jak Konfucjusza myśli
Kamieni i kałuż pełna
Pod górę stromą wyciągnięta
I nie ma innej, łatwiejszej
Bez dziur i błota
Nie można iść na skróty ,na przełaj
Bo stracisz puls nad czasem
I wkrótce zauważysz,
że idziesz ciemnym lasem
Cierpiąc drogi trudy
Hen uciekniesz od obłudy
I nie idź sam!
Bo droga jest długa,
A po bokach kolcem ogrodzona
Bądź jednak pewien
Twa nadzieja nie będzie zawiedziona
0
0
10 odsłon