Przejdź do treści
Czytanie

Pacierz

nigdzie takiego być nie mogło dni odliczania paciorki różane w zmęczeniu przez palce wolniej i senniej w gotyku przesuwane kroki w drzwiach glizdą sznurowaną ostatnia nuta kantem zrachiciała przez zimy wyzuty ich się nie bałem a wiośnie nadgorliwy tłumem ogłupiony butów parę oddałem.
54 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

75 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie