Przejdź do treści
Czytanie

Wychodzę na chwilę

schyłkiem ulicy zamarzłem było daleko i dalej się zdawało tylko ludzie, cisza i to co wiedziałem a było tego nie wiele, czekałem twarze niby te a powykrzywiane i strupy ścian drogę wskazały tak w cieniu zawiasu drzwi niedopracowane jeszcze oknem za mną przed siebie sam innych poznałem byłem tam i ja ale dalej ulica znana mi jednak szkoda, że tak często przeze mnie odwiedzana.
54 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

2 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie