Przejdź do treści

*** (Dopada Cię koszmar...)

Egzystencjalne
Dopada Cię koszmar dnia, Tak ciężko jest wierzyć, Kiedy wiara otacza, tłoczy się Niczym stary las, W którym istnieje odrębny świat. A ty w mroku dnia Lgniesz do zła W postaci najczystszej, Codzienności dziewiczej, Dążąc do dna. Nieświadom istoty bytu! Nie obchodzi mnie Twój Bóg. Nie obchodzi mnie Twa wiara. Nie obchodzi mnie Twój miniaturowy świat. Proč se lekám? Proč svět jde dál V úzkostí svých myšlenek? Proč úplně cizí lidé stávají se Ještě víc cizí? Zůstává jenom hudba, která je schopná přehlušit Tvé svědomí. Mé myšlenky jsou hrůzyplné! Czujesz jej bliskość? Tuż za twymi plecami? Przeszywa Cię dreszcz? A mrok staje się jakby ciemniejszy, Pokój mniejszy, Chłód jakby dotkliwszy. Stoi za Tobą! Nie odwracaj się! Za późno! Już nastał dzień.
51 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie