Przejdź do treści

*** (samotność niby taka...)

Egzystencjalne
samotność niby taka samotna powinna być cicha i niezauważalna a tak potwornie bezgłośnie krzyczy i ten przeszywający wzrok jakby oczami rzucała słowy w dusze niewinnych jeszcze istot boję się zerknąć Ci w twarz bo boję się uczuć które zrodzone za wczas przepadną spalone w płomieniu słomianego blasku gwiazd lecz zerknę i spłonę i zginę za dnia
54 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie