Ziemia drży pod jej stopami, gdy kroczy dumna, silna, pokryta bliznami.
Ziemia drży, lecz nie ze strachem, nie z ostrzeżeniem.
Ziemia drży, dając znak, że po ostatniej bitwie, którą stoczyła, kroczy pewniejsza, świadoma, pełna. Pani jeziora z mieczem przy boku, tak smukła i piękna.
On podąża przed siebie, wolno porusza dużymi łapami, a odwaga i szacunek kroczą przed nim niczym dwa filary. Wzrok wciąż bystry, węch niedościgniony, czuje jej zapach tak lekki, eteryczny. Potężny wilk z pradawnej puszczy, pan swego losu.
Gdy się spotkają, będą wiedzieć, że się nawoływali tak bezgłośnie, z pomocą drżącej ziemi.
Gdy już się odnajdą, pójdą razem ramię w ramię, rana w ranę. A zgiełk bitew tych nieznanych więź ich wzmocni ponad wszystko. Ziemia drży podwójnie zatem, gdy z łoskotem burzy podążają naprzód. I już nie ich dwoje śmiało stąpa przez wszechświaty. Jednym sercem połączeni zawsze będą spójni, bo dwa serca w jedno wzrosły, rany ich splątały się na wieki. Pani jeziora i wilk...
Ziemia drży, lecz nie ze strachem, nie z ostrzeżeniem.
Ziemia drży, dając znak, że po ostatniej bitwie, którą stoczyła, kroczy pewniejsza, świadoma, pełna. Pani jeziora z mieczem przy boku, tak smukła i piękna.
On podąża przed siebie, wolno porusza dużymi łapami, a odwaga i szacunek kroczą przed nim niczym dwa filary. Wzrok wciąż bystry, węch niedościgniony, czuje jej zapach tak lekki, eteryczny. Potężny wilk z pradawnej puszczy, pan swego losu.
Gdy się spotkają, będą wiedzieć, że się nawoływali tak bezgłośnie, z pomocą drżącej ziemi.
Gdy już się odnajdą, pójdą razem ramię w ramię, rana w ranę. A zgiełk bitew tych nieznanych więź ich wzmocni ponad wszystko. Ziemia drży podwójnie zatem, gdy z łoskotem burzy podążają naprzód. I już nie ich dwoje śmiało stąpa przez wszechświaty. Jednym sercem połączeni zawsze będą spójni, bo dwa serca w jedno wzrosły, rany ich splątały się na wieki. Pani jeziora i wilk...
0
0
3 odsłon