Przejdź do treści
Czytanie

zgniłe róże

Jesteś moją ciszą wieczorem kiedy więdną kwiaty pielęgnowane a krzyk jest szumem bez kolców i nie dotknie nas, nie potnie palców gdy pierwszy raz nad słowem stałem... Dla ciebie musiałem zbierać listy w sobie, po pustej ulicy żeby nie wyszły z obcych ust te lepsze, te z tej tajemnicy co chłód mój ogrzewa a której nie powiem nigdy nie chcąc zawstydzić ciszy. Bo są słowa i są wiersze tak ładne, że wiszą na ścianie i są myśli, których przechować na zawsze, za szczęście nigdy nie chciałem.
87 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

39 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie