Przejdź do treści
Czytanie

Bez śladu mew

Egzystencjalne
nie czekam już na promień rozcinam czerń na dwoje przykrywam się ciemnością niczym kocem w tą ostatnią noc bez gwiazd wynurzam się z czarnej kadzi na ciemnej alei gdzie wciąż straszą kikuty starych drzew nie czekam na pierwszą jaskółkę nie będzie śladu białych mew idę spopieloną ulicą przed siebie gdzie nie ma ciał i nie ma dusz i pytam sam swoje dzikie wnętrze czy to już? czy to już?
100 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

91 online

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie