Chleb

O życiu
są takie dni jak dzika mewa
która nad miastem szuka padliny
lecz zamiast martwych istot na bruku
są tylko śmieci i manekiny

i tak jak mewy łamią swe dzioby
gdy się wgryzają w drewniane trzewia
tak połamałem dziś swoje zęby
kiedy ugryzłem kawałek chleba

był taki twardy i bardzo gorzki
nie do przełknięcia bez łyku wody
lecz tak jak zwoje od Izajasza
w ustach zostawił miodową słodycz

zjadam codziennie kamienne chleby
z każdej minuty odgryzam skóry
mimo że dzień czasem jak kłoda
i pod zębami zostawia wióry

dziękuję Panu za małe kęsy
za to że daje go konsumować
każde przełknięcie jest w moich wnętrzu
stokroć ważniejsze niż wszystkie słowa
4 5
1 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 11 lat temu
O jakim chlebie piszesz? bo prawdę mówiąc, nie rozumiem. Słodko-gorzki chleb... Pozdrawiam :-)
Pain 11 lat temu
chleb jako metafora dnia codziennego. Raz lepiej, raz gorzej:) łatwe Beato choć może forma wydała Ci się zawiła
Beatrice 11 lat temu
Cóż, chleb może być symbolem wielu rzeczy, tutaj jednak według mnie piszesz troche niejasno. Z jednej strony, łamiesz sobie o niego zęby, jest twardy i bardzo gorzki, a za chwilę zostawia miodową słodycz... ale byćmoże to tylko moje odczucia. Pozdrawiam :-)
Ina Boj 11 lat temu
Chleba naszego, powszedniego daj nam dzisiaj...lecz nie tylko chlebem żyje człowiek. Każdego dnia (czymś) się karmimy , czasem ciężko to przełknąć...
zyga66 11 lat temu
a trawi się latami ,)
14 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie