Przejdź do treści
Czytanie

Monologi

Smutne
Wieczorami grywam ze sobą w squasza słowami odbijanymi od sufitu i ścian w końcu one wszystkie trafią do kosza niczym kartka z mnóstwem przekreślonych zdań dialog zaczyna wybrzmiewać z ciszy pomiędzy myślą a echem wokół słowa, których nikt nigdy nie słyszy zewnętrzny porządek a w środku niepokój kolejny tom spisany tej nocy stalówką z żółci lub nerwów włosiem obraz okaże pustki, niemocy będący życia gorzkości pokłosiem…
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Menu

Dodaj utwór

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać utwór.

Dodaj utwór

Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie