Przejdź do treści

NARODZINY - NOC CZWARTA

POKOCHAŁEM CIĘ - czytam te Słowa rozdziałami dotykam palcem i znów czytam nie wiem, kiedy skończę Położyłam się, a obok Ty – nie wyobrażasz sobie, jak dobrze Cię mieć Na suchych neuronach pamięci zaplatałeś węzły Słów całe żyły Słów w rozcięte tkanki myśli szeptałeś w ich nieruchome powieki dotykałeś miękkich ust aż północ zabrała Cię na drugi brzeg – śnisz mi się biegam po nieznanych pokojach i szukam Cię Przyniosłam dzban mgły na Twe rozpalone Ciało nasiona wrzosów rozsiałam w Twoim Domu szron światła dla Twych lamp – zbudzisz się kiedy odpłynę w Twój sen Zbierałam dziś kwiaty o świcie poranne światło ma barwę poranną pszczoły krzątały się nad mokrą laką sierp księżyca wisi znów nad największą sosną Ty stwarzasz mnie, Miłość i świat jednym bezruchem ręki i wszystko staje się możliwe kochany, kochany, kochany Chór anielski: "Jesteśmy tańcem, który tańczy Bóg niestrudzenie zapalając lampy a w dole miasta, ich koryta dróg uczyniliśmy swoim Bożym palcem"
44 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 9 lat temu
nie ma innych dróg a tylko bezdroża

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie