NARODZINY - NOC CZWARTA

POKOCHAŁEM CIĘ -

czytam te Słowa rozdziałami
dotykam palcem i znów czytam
nie wiem, kiedy skończę

Położyłam się, a obok Ty –
nie wyobrażasz sobie, jak dobrze Cię mieć


Na suchych neuronach pamięci
zaplatałeś węzły Słów
całe żyły Słów
w rozcięte tkanki myśli

szeptałeś w ich nieruchome powieki
dotykałeś miękkich ust
aż północ zabrała Cię na drugi brzeg –

śnisz mi się
biegam po nieznanych pokojach
i szukam Cię

Przyniosłam dzban mgły na Twe rozpalone Ciało
nasiona wrzosów rozsiałam w Twoim Domu
szron światła dla Twych lamp –
zbudzisz się
kiedy odpłynę w Twój sen


Zbierałam dziś kwiaty o świcie
poranne światło ma barwę poranną
pszczoły krzątały się nad mokrą laką
sierp księżyca wisi znów nad największą sosną

Ty stwarzasz mnie, Miłość i świat
jednym bezruchem ręki
i wszystko staje się możliwe
kochany, kochany, kochany


Chór anielski:
"Jesteśmy tańcem, który tańczy Bóg
niestrudzenie zapalając lampy
a w dole miasta, ich koryta dróg
uczyniliśmy swoim Bożym palcem"
1 1
1 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 8 lat temu
nie ma innych dróg a tylko bezdroża
5 online · sterta_pl
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie