Wrzosy przeznaczenia

przy stole siedzę w kuchni

przez okno patrzę w dal

lecz miasto mi przesłania

to co bym ujrzeć chciał



zamykam wtedy oczy

i widzę zieleń łąk

kwitnące w koło wrzosy

splecione dwoje rąk



nagle się czas zatrzymał

co więcej cofa się

kobieta czy dziewczyna

już teraz mylę się



te chwile zapomnienia

mogę Ci jedną dać

nie zmienię przeznaczenia

dobranoc idę spać



JW.
0 0
9 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie