Oczami dziecka ślady saren na śniegu

Pękły sanki od mrozu

Których nigdy nie miałem

I za ciasne są łyżwy

Te, co o nich marzyłem



Narty były za drogie

Na wystawie widziałem

W torbie tylko marchewka

Więc bałwana lepiłem



Choć wydawać się może

Smutna wspomnień wycieczka

Dziecko patrzy inaczej

No, bo oczy ma dziecka



Zima w lesie piękniejsza

Cicho biało jak w niebie

Obok idzie mój tata

Dzisiaj grób ma pod śniegiem



JW.
0 0
5 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie