Przejdź do treści
Okładka nagrania

A nuż

Słowa: RewizjaMuzyki

Nie wyrzucaj. — Czego? No właśnie. Szuflada otwarta na szerokość jednego „a nuż”. Nie domkniesz. Nie pytaj. Tu każdy drobiazg ma alibi. Łyżeczka wystawia łokieć. Paragon zwinięty w trąbkę trąbi, że nie ma go w domu. Dwa klucze śpią z zębami na wierzchu. Jeden jest mój. Drugi też, chyba. Guzik od płaszcza przyszedł bez płaszcza. Nie mój rozmiar. Zmarzł. Szu-czu-cza! A nuż, a nuż! Jeszcze się przyda — nie wyrzucaj! Szu-czu-cza! Dociśnij. Puść. Jeszcze się zmieści — przesuń się już! Ooo-dłóż… A nu-u-uż… Trzy wsuwki. Ćwierć kredki. Chrzęst. Pstryk. Bilet. Spinacz. Sznurek. Świst. Zaschnięty klej trzyma się wersji, że wszystko się trzyma. Wszystko. Prócz wieczka. Ka-ka-kabel wychodzi. Wyłażę za kablem. Ciągnę go, ciągnę — w szufladzie przybywa. — Proszę się ścieśnić. — Jeszcze? — Troszeczkę. Szur. Szmer. Trzask. Nie aż tak. Szu-czu-cza! A nuż, a nuż! Jeszcze się przyda — nie wyrzucaj! Szu-czu-cza! Dociśnij. Puść. Jeszcze się zmieści — przesuń się już! Zegarek chrzęści: za pięć dwunasta. Nie chodzi. — Ja chodzę. Od paru porządków ciągle za pięć. Pod nim instrukcja. Do czego — nie piszą. Na pierwszej stronie: „Zachować na przyszłość”. Zachowana. Proszę. Następny! Niech sobie leeeeży, niech sobie śpiiii… Jeszcze pamiętam, gdzie miało być. Niech sobie leeeeży, niech zbiera kurz… Jeszcze nie teraz. Jeszcze nie już. Niech sobie leży… niech sobie śpiiiii… i. i. i. Szu… Czu… Szu… Czu… CZA! Dzisiaj porządek. Ostateczny. Wysypuję wszystko — stół aż się pyszni. Na lewo: potrzebne. Na prawo: a nuż. Pod stołem drobiazg, co go pokrył kurz! Do kosza — nic. Kosz wzrusza… workiem. No dobrze. Jeszcze raz. Szczypce, sprężynki, sznurki, szpargały, bilet bez daty, dwie stare wsuwki, klucz nie wiadomo od których już drzwi, guzik, zegarek, papier, paragon — wszystko na miejscu. Tylko miejsca brak. Szczy-sprę-sznu-szpa… Trzy… Dwa… A nuż. Szu-czu-cza! A nuż, a nuż! Jeszcze się przyda — nie wyrzucaj! Szu-czu-cza! Dociśnij. Puść. Jeszcze się zmieści — przesuń się już! Szu-czu-cza! A nuż, a nuż! Jeszcze się przyda — nie wyrzucaj! Szu-czu-cza! Dociśnij. Puść. Jeszcze się zmieści — przesuń się już! Jeszcze ten papier. Kartka w kratkę. „Klucz zostawiłam w szufladzie. Chleb kupię po drodze.” „Będę wieczorem.” Nie wyrzuciłem. Nie wyrzuciłeś.
19 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie