Przejdź do treści

Chrupki

Kocham jeść chrupki, jednak najbardziej kocham je w tym stanie. Teraz nie są tylko kawałkiem ziemniaka, lecz przybierają inne formy. Raz są niczym góry wysokie, zdradliwe i ostre na szcytach. Ciężko je wtedy pokonać i ciężko zatryumfować. Zdarza się, że rozkwitają niczym róża kolczasta by zdobić dziąsłą milionem blizn krwawych. Później mogą być bagnem niemożliwym do przejścia , oraz w pamięci zostającym. Po tych katuszach i walce ze smakiem przyjdzie wytchnienie. Oaza języka rozkwitnie na nowo, a trybuny zapełni lud wygłodzony. Przybędą na czas by zobaczyć batalię. Walkę rozkoszy z goryczy niewiastą. Wtedy,gdy spektakl rozwinie już skrzydła w całości. Krew pokonanego łąkę zatopi i życiem napełni smakowe pastwiska. Dokona się wówczas wędrówki twej morał. Zwykły człowiek ,ze zwyklejszym jeszcze chrupkiem. Zrozumiesz w czym należy szukać natchnienia. Zrozumiesz, że smak i poezja muszą iśc w parze. Ważny jest też stan, w który chrupka zabierzesz. Musisz mu pokazać a nawet za rękę wprowadzić, w krainę, gdzie wszystko wydaje się obce. Inaczej stanie się ja zawsze i będzie to tylko zwykły kawałek ziemniaka bez historii, bez emocji. Zwykły i smutny wyrób ludzkich rąk.
78 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

D
donata 8 lat temu
chrupek nie pomyliłeś z cipsami ?

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie