Przejdź do treści

Liść

O życiu
W środku wciąż krwawię słaby jestem jak liść od drzewa oderwany targa mną wiatr codzienny Raz skromnie i cicho Raz jak wichura zdradliwie Unoszę się i spadam porwany przez kurz codziennych popędów poznaję wciąż nowe człowieka oblicza patrzę na nieszczęście by móc radością łzy suszyć Wlatuje w ciemną ulicę Pusto Pustka Puści twarze blade wielokrotnie wyprane w kamienicy wesele ktoś i nic są nowym małżeństwem A wyżej dwa pietra presja i sznur potomka spładzają Na koniec lecę nad staw przy nocnych pereł milionach i świetle dziennej latarni spoglądam w odbicie niekształtne i widzę liść podarty z zeszytem u boku
91 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

D
donata 9 lat temu
mocne rogi jest takie stare przysłowie co cię nie zabije to cię wzmocni a listek sobie pofrunie dookoła świata, pozdrowienia

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie