wojenna krew...
Walczą przeciwko sobie,
Ich dłonie splamione dozgonnie krwią,
W uszach rodzący się przeraźliwy krzyk,
Salwy pocisków dopadają ofiarę i wydają karę,
Serca przepełnia złość!
Czy nie mają tego już dość?
Idą i krzywdzą, krzyczą i mordują.
Czerwień spływa po szarym mundurze.
A gdy patrzą ku górze,
Na niebie widzą bratnie dusze, które
Odeszły z tego świata.
Jedynie matka śmierć ich zeswata.
Ich dłonie splamione dozgonnie krwią,
W uszach rodzący się przeraźliwy krzyk,
Salwy pocisków dopadają ofiarę i wydają karę,
Serca przepełnia złość!
Czy nie mają tego już dość?
Idą i krzywdzą, krzyczą i mordują.
Czerwień spływa po szarym mundurze.
A gdy patrzą ku górze,
Na niebie widzą bratnie dusze, które
Odeszły z tego świata.
Jedynie matka śmierć ich zeswata.
0
0
7 odsłon