Bezsilność

W cieniu samotności,

w sidłach miłości.

Po wszystkie czasy przeklęty,

na zawsze złudzeniem dotknięty.

Na szali dobra i zła,

zatracona niewinności uschła.

Na dnie szeolu wołam dzień i noc,

niech mnie sięgnie śmierci moc.

Smak miłości poznany,

lecz owoc wciąż nieskosztowany.

Wspomnień, co nie miara,

na całe życie kara.

W obliczu bezradności, w oceanie większości,

do Ciebie wołam z perspektywy inności.

Niczym są gwiazdy na niebie,

w porównaniu do Ciebie.

Niech mój głos się wzniesie,

ponad wyżyny świata,

i do Ciebie niesie,

słowa wyznań tamtego lata.

Przegrywam codzienną walkę z emocjami,

popadając w wir płaczu nad marzeniami.



Nie ma szczęścia na ziemi, nie!

Spójrz za siebie, spójrz przed siebie,

zobacz na to, co się dzieje.



Nie ma szczęścia na ziemi, nie!

Nie ma szczęścia, nie ma, nie!
0 0
3 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

14 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie