Cieniem cieni
Gdy to jedno jedyne światło zgaśnie
i zostajesz sam w ciemności bez żadnych nadziei.
Krzyczysz pytając sam siebie:
„gdzie jest koniec tego mroku?”
a nieskończone echo odpowiada pustym brzmieniem:
„To koniec, koniec wszystkiego!”
Topisz się w czerni spokoju,
wewnętrznym niepokoju.
Pogrążony w cieniu bez granic,
plączesz się w łańcuchu skomplikowanych myśli.
Huragan wspomnień i uczuć
rzuca po pustynnej ciemnicy!
Modlisz się do Boga, wzywając Anioły,
nie ma już powrotu… z tej przepaści istnienia.
i zostajesz sam w ciemności bez żadnych nadziei.
Krzyczysz pytając sam siebie:
„gdzie jest koniec tego mroku?”
a nieskończone echo odpowiada pustym brzmieniem:
„To koniec, koniec wszystkiego!”
Topisz się w czerni spokoju,
wewnętrznym niepokoju.
Pogrążony w cieniu bez granic,
plączesz się w łańcuchu skomplikowanych myśli.
Huragan wspomnień i uczuć
rzuca po pustynnej ciemnicy!
Modlisz się do Boga, wzywając Anioły,
nie ma już powrotu… z tej przepaści istnienia.
0
0
4 odsłon