"Kościół jednego boga"
Kiedy rozczarowanie wyrwie resztkę piór,
już nie będą zdolne wzlecieć myśli skrzydła
i cynizmu nareszcie skończę wznosić mur
w utopijnych idei zdobny malowidła,
zwieńczę budowlę moją nieufności dachem,
napełnię smutkiem po brzegi ofiarne naczynia,
aby kazanie ostatnie, przepełnione strachem
echo-spowiednik wygłosił przed ołtarzem świątyni.
Żałobnym requiem zabrzmią pamięci organy,
gdy obol, ten ostatni, upadnie na tacę,
by w gruzy mogły runąć katedry tej ściany –
jedynego wyznawcę raz na zawsze utracę!
już nie będą zdolne wzlecieć myśli skrzydła
i cynizmu nareszcie skończę wznosić mur
w utopijnych idei zdobny malowidła,
zwieńczę budowlę moją nieufności dachem,
napełnię smutkiem po brzegi ofiarne naczynia,
aby kazanie ostatnie, przepełnione strachem
echo-spowiednik wygłosił przed ołtarzem świątyni.
Żałobnym requiem zabrzmią pamięci organy,
gdy obol, ten ostatni, upadnie na tacę,
by w gruzy mogły runąć katedry tej ściany –
jedynego wyznawcę raz na zawsze utracę!
0
0
8 odsłon