Przejdź do treści

Całopalenie

O szczęściu
Bas tętni - puls w żyłach Światła migocą - neurony w mózgu Tydzień agonii - jakoś przeżyła Dziś stos ofiarny - wczoraj kupka chrustu Wczoraj apostazja - dziś całopalenie Przejście przez wrota – fajka za klubem Ostre światło - ostrzejsze cienie I on na krawędzi - wali wódę Kropla powoli mu ścieka po brodzie Cały świat zamknięty w tej kropli obwodzie Cała myśl skupiona na olbrzymim głodzie Całe życie ściśnięte w tej jednej sobocie I ona i kropla – w tym samym locie I ona i kropla – w otchłań, ku podłodze Nagły kaszel - spazm życia Źle mu weszło - to z przepicia Chciałby odwrotnie - wszystko nie tak Bierze raz jeszcze - taka auto-wendeta Wczoraj apostazja – dziś całopalenie Kiedy jaźń daleko – ciało na stracenie Wiszący most – wzrok przez szczeble Dziś - albo umrze albo polegnie Dym powoli mu się w nozdrza wpija Jedna godzina niczym chwila mija Jedna wśród chwastów rozkwita lilja Jedyna Pytia w tym dymie prawdziwa I on i dym – w powietrzu się rozpływa I on i dym – te same niwa Przez czas i przestrzeń spadają ku sobie Ognik zrozumienia zapala stos ofiarny Dwie różne skrajności jak biały i czarny Dwa różne języki w tej samej mowie Przez czas i przestrzeń dotykają się ich usta Iskra pocałunku zapala stos ofiarny Żywot każdego człowieka taki marny Ale my we dwoje, razem – Bóstwa
110 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 7 lat temu
tekst na ..śpiewanie ..całkiem niezły

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie